.png)
Pomysł na serwowanie amerykańskich potraw w Polsce zrodził się w wyniku podróży odbytych
wzdłuż i wszerz Stanów Zjednoczonych. A wszystko zaczęło się od „pancakes”.
Codziennie obserwowaliśmy, jak ludzie mieszkający w USA regularnie odwiedzają popularne bary typu „diners” i raczą się amerykańskimi przysmakami. Naszą ciekawość wzbudziły placuszki przypominające po trochu znane ze Wschodu bliny, a po trochu nasze racuchy. Ludzie wkoło zajadali się nimi, a nasza ciekawość rosła. Podjęliśmy kolejne w życiu kulinarne wyzwanie i, zachęcani przez gości jednego z przydrożnych naleśnikowych barów, zamówiliśmy. To były „pancakes”!!! Z syropem klonowym, jajkiem sadzonym i kiełbaskami z grilla.
Okazało się, że jest tyle różnych dodatków: słodkich, słonych, mięsnych. A do tego ten syrop. Danie było na tyle smaczne i uzależniające, że zaczynaliśmy od naleśnikowego menu witać prawie każdy dzień w kraju Wujka Sama. Niedługo trzeba było czekać, by ktoś z nas wpadł na pomysł serwowania prawdziwego amerykańskiego menu w Polsce. Tak też się stało.
Przez rok budowaliśmy i rozwijaliśmy nasz bar „PanCake – naleśniki z Ameryki”. Marka zyskała uznanie pośród naszych gości – zarówno Polaków jak i Amerykanów, którzy uznali nasz bar za przystań w kulinarnych doświadczeniach z polską kuchnią. A nasze menu rosło i rosło, aż w końcu podjedliśmy strategiczną decyzję o zmianie nazwy baru na „Foodies and Goodies”.
Nie serwujemy już tylko amerykańskich naleśników – choć wciąż są naszą podstawową pozycją w menu. Codziennie kusimy śniadaniem i wieloma rodzajami kawy. Można u nas zjeść hamburgery, kanapki klubowe, grillowane mięsa czy klasyczne amerykańskie startery i sałatki – dokładnie jak w USA.
Dlaczego „Foodies and Goodies”? „Foodies” to amerykańskie określenie osoby, która uwielbia jeść, a „Goodies” to smakołyki. Uznaliśmy zatem, że nasz bar jest najlepszym miejscem by te dwa słowa ze sobą połączyć.
Zaparszamy,
Foodies